Muzeum Sztuk Pięknych w Budapeszcie (Szépmuvészeti Muzeum ) jest organizatorem wystawy „Od Botticelellego do Tycjana”, na która Muzeum Narodowe w Krakowie, za zgoda właściciela-Fundacji Książąt Czartoryskich wypożyczyło obraz „Dama z gronostajem ”Leonardo da Vinci. Arcydzieło zostanie w Budapeszcie do końca lutego 2010 roku. Na ten czas budapesztańskie muzeum zaprezentuje w Krakowie „Epizod z hiszpańskiej wojny o niepodległość” Francisca Goi.
Koleżanki zdecydowały, że powinnyśmy zobaczyć ta piękną wystawę. Pewnego zimowego dnia lutego, pojechałyśmy do muzeum co nie było łatwym zadaniem, ponieważ było bardzo ślisko i napadało mnóstwo śniegu. Pomimo tego, ze bilety były drogie, około 13 EUR, przed muzeum juz stała ogromna kolejka. Budapesztańczycy tłumnie odwiedzili wystawę, prawdziwy tłum kłębił się przed obrazem „Damy z gronostajem”.
W kilku salach umieszczono obrazy włoskich malarzy z epoki renesansu. To była już ta epoka, kiedy ludzie zauważyli piękno świata i starali się rozkoszować życiem. Obrazy tchnęły spokojem i pięknem.
Przepiękny był obraz Michelangelo Buonarroti „Leda z łabędziem”, zachwycające jest jej ciało, niesamowicie układają się tkaniny i futra na innych obrazach, jak na przykład w obrazie Palma Vecchio „La Bella”. Wtedy to zaczęto używać farb olejnych wymieszanych z jajkiem, które trudniej schły, ale można było pełniej oddać skale barw i delikatność ludzkiego ciała. Obrazy Raffaello sa pełne harmonii i piękna, w epoce renesansu starano się oddać także ludzkie uczucia, wrażliwość człowieka na piękno jego środowiska.
Spędziłyśmy w muzeum trzy godziny i czułyśmy się wspaniale, byłyśmy przepełnione tym pięknem i harmonią, którą ci artyści starali się przekazać swoimi obrazami.