Tekst: Jan Kwiecinski, Zdjęcia: Andrzej Szkoda, Elżbieta Astor
ELŻBIETA ASTOR NASIELSKA - NIEZWYKŁA KOBIETA TAJEMNICZA ARTYSTKA
To był jeden z typowych warszawskich letnich wieczorów. Zbierało się na burze, powietrze było parne, nieruchome a nagrzane słońcem mury Starówki oddawały teraz ciepło. Zbliżał się koniec lata za kilka dni odlatywałem do Californii.
Umówiłem się z Witkiem w kawiarni Literacka na Krakowskim Przedmieściu. Jak zwykle w weekend na Placu Zamkowym popisywała się bardzo głośna orkiestra. W ogródku Literackiej wszystkie stoliki były zajęte. Rozglądałem się bezradnie . Przy jednym ze stolików siedziała ładna dobrze ubrana młoda kobieta a obok niej mała  rezolutna dziewczynka. Jadły czekoladowe lody. Kobieta skinęła na mnie zapraszając do swego stolika. Powiedziałem jej ze umówiony jestem z Witkiem. Nie szkodzi jest przecież jeszcze jedno krzesło dla Witka.
Witek przyszedł spóźniony, wiadomo w Warszawie są korki. Nie powiedziałeś mi, że przyjdziesz z córka, powiedział Witek, a to jest twoja wnuczka czy tak. Tak przylecieliśmy do taty wczoraj z Los Angeles natychmiast odpowiedziała Elżbieta.
Potem gdy Witek już poszedł Elżbieta zaczęła opowiadać mi o sobie. Powiedziała, że jest malarka, zaprosiła mnie do siebie aby koniecznie zobaczyć kilka jej obrazów. Gdy wdrapałem się na dziewiąte piętro późno gierkowskiego wieżowca na warszawskim Mokotowie drzwi otworzyła mnie  Elżbieta. Zobaczyłem jej obrazy. Najbardziej zafascynował mnie ten wiszący w sypialni nad łóżkiem. Nie mogłem od niego oderwać oczu. Płynęła od niego jakaś tajemnicza siła, zaczęło mi się kręcić w głowie,
poprosiłem o szklankę wody, usiadłem na łóżku  i wpatrywałem się w obraz. Ocknąłem się gdy Elżbieta powiedziała, że to nie wypada w czasie pierwszej wizyty siadać na łóżku. Będąc później w zimie w Warszawie zaprosiłem do siebie paru przyjaciół na małe party.
Zaprosiłem również Elżbietę. Elżbieta zjawiła się ostatnia. Gdy otworzyłem drzwi stała w rozpiętym włoskim kożuchu a ręku trzymała chyba 50 wspaniałych tulipanów. Elżbieta usiadła na kanapie poprosiła o kieliszek szampana, i poprosiła aby każdy z moich znajomych przedstawił się i powiedział coś o sobie. Poczym zaczęła o każdym opowiadać tak jakby znała tych ludzi od wielu lat. Niektórzy nie wytrzymali nerwowo, zaczęli, wychodzić nie chcąc widocznie być ujawnionymi.,
Później w czasie moich kolejnych pobytów w Warszawie wiele czasu spędziłem na rozmowach z Elżbieta. Bardzo lubię ludzi barwnych I niekonwencjonalnych ale przyznam się, że zabrało mi wiele czasu aby Elżbietę choć w części zrozumieć.
Wiem, że pochodzi z Łodzi z typowego dla tego miasta mieszczańskiego środowiska. Rodzice zajmowali się krawiectwem i taka przyszłość przewidywali dla córki. Elżbieta była dzieckiem nie typowym. Sama wymyślała sobie bajki, jej pierwsza miłością był wielki biały kaflowy piec i pies Ates.
Wyszła za maż mając 19 lat a wkrótce jako 20 letnia dziewczyna świeżo po rozwodzie rozpoczyna wędrówki po świecie jak sama mówi w poszukiwaniu sensu życia.
W międzyczasie kończy w Szwajcarii w Instytucie Makrobiotyki i studia z dziedziny filozofii  i  medycyny japońskiej. Wiele lat szkoli się w takich technikach pracy jak NLP, twórcza wizualizacja, Huna, praca z ciałem, z oddechem, dotyk dla zdrowia i socjodynamiką.
Potem lata spędzone w Kanadzie gdzie rodzi się jej wspaniała córka Julia. Tam tez powstaje najwięcej jej obrazów. W swojej twórczości skupia się na duchowym niewidzialnym wymiarze ludzkiego życia. Do swoich obrazów używa farb akrylowych pomieszanych często z pyłem brokatowym. Oglądając jej obrazy przezywa się całkiem nowe, fascynujące doświadczenia, a gra wyobraźni i światła utrwalona przez malarkę na płótnie budzi niejednokrotnie skojarzenia z zmieniającymi się strukturami DNA.
Miała kilka wernisaży w kraju i zagranicą a obrazy jej spotkać można w kilku warszawskich galeriach. Elżbieta udziela również konsultacji z zakresu medycyny naturalnej oraz psychologii, działania i wpływu  kolorów we wnętrzach, otoczeniu i życiu codziennym. Prowadzi warsztaty i sesje indywiduale "Terapia Sztuka i Praca z Ciałem" oraz (co jest nowością) TELEFONOTERAPIĘ -PORADY PRZEZ TELEFON. Elżbieta to niewątpliwie niezwykle tajemnicza artystka ,wyjątkowa w dotykaniu wewnętrznej natury człowieka i bardzo spontaniczna w rozmowach z ludźmi, Jest niewątpliwie jedną z ciekawszych osób jakie kiedykolwiek w życiu poznałem.
[powrót]