W Stowarzyszeniu J. Bema 23 czerwca 2003 odbyła się sympatyczna zabawa Nocy Kupaly. Na powitanie wszyscy dostali wianki i fraszkę ze swoim imieniem przeważnie ręki Sztautyngera. Jednym z miłych momentów było odczytanie fraszek. Były wiersze, satyry, dowcipy i anegdoty oraz sipewy. Np. Wiła wianki i wrzucała do falującej wody.......
Wspaniały łosoś i pieczarki z patelni łaskotały podniebienia opłukiwane czerwonym rose i białym winkiem. Miło było ale jak wszystko i to się skończyło.