Artur Hosa, Sędziszów Małopolski
Kartonowe szaleństwo
Nie potrafię powiedzieć kiedy zaczęła się moja przygoda z modelarstwem. Od najmłodszych lat tata kupował mi drobne modele samolocików z plastiku, a jak wracał z delegacji to przywoził mi jakiś większy pasażerski model produkcji jeszcze DDR.  Na tamte czasy to było coś.
Zabawy z papierem zaczęły się od czasopisma dla dzieci „MIŚ”. Tam na rozkładówce zawsze była jakaś wycinanka. Zwykle szukałem tematyki technicznej, domeczek, samochodzik.
"Horten" protoplasta B-2
"F - 22" najnowszy wynalazek
Większe modele z papieru zacząłem budować w 7 klasie szkoły podstawowej. Bracia mojego szkolnego kolegi sklejali takie modele z wydawnictwa „Mały Modelarz”, które po dziś dzień funkcjonuje i jest we wspomnieniach każdego modelarza. Postanowiłem spróbować swoich sił w tym kierunku. Jedynym dobrym klejem był nieśmiertelny butapren. Mój wujek pracował w fabryce mebli i przynosił mi go w słoiku lub butelce. I tak znikał litr za litrem kleju i powstawały kolejne modele. Ta zabawa do końca szkoły podstawowej. W szkole średniej zmieniłem zainteresowania na elektromechanikę i ta dziedzina po dziś dzień mnie interesuje i przejawia się w formie wytworów majsterkowicza na zasadzie „coś z niczego i minimalnym kosztem”.  Będąc na studiach przypadkowo napotkałem na jedno z pierwszych wydań innego wydawnictwa niż „Mały Modelarz”. Było to wydawnictwo GPM (www.gpm.pl) Zainteresowało mnie to i spróbowałem skleić kolejny model. I tak zaczęła się nowa epoka w mojej karierze modelarskiej, która z małymi przerwami trwa do dzisiaj.
Moja droga do tytułu Mistrza Polski.
Pewnego razu w zamówionym modelu dostałem informację o III Ogólnopolskim Konkursie Modeli Kartonowych Bielsko-Biała ’96, pojechałem zabierając ze sobą kilka moich modeli. Wspaniała impreza w Domu Żołnierza, militarny charakter imprezy podkreślała obecność żołnierzy w mundurach. W Bielsku poznałem pierwszych kolegów z „branży”, od nich dostałem pierwsze wskazówki odnośnie właściwego wykończenia modelu oraz jakie elementy są brane pod ocenę. Dowiedziałem się, że model powinien być matowy. Natomiast krawędzie muszą być tak gładkie, żeby nie zaciągały damskiej pończochy! Tam mój śmigłowiec "Chinook” zajął IV miejsce.
Kupiłem u jednego z wydawców (obecnie mojego kolegi) model bojowego samolotu Bundeswery Tornado IDS. Zakochałem się w tym samolocie, owocem tej miłości był fakt wywalczenia przez niego dla mnie 1 tytułu Mistrza Polski w Skawinie 1996r. Po zmianie regulaminu umożliwiono mu kolejny start w MP i w 1999 Tornado obroniło tytuł mistrzowski po raz kolejny. Moja radość była wielka. Model otrzymał w nagrodę ode mnie szklaną gablotę. Z pewnością na nią zasłużył.
Gdziekolwiek się pojawiał praktycznie był bezkonkurencyjny łącznie z 1 miejscem na II Ogólnopolskim Konkursie Modeli Kartonowych o Puchar Prezesa LOK w Warszawie 1998r. Kolejne występy na ogólnopolskich zawodach również z punktowanymi miejscami już z innymi modelami.
Wiele osób pyta się skąd mam na to czas. Odpowiedz jest trudna. Wspaniała rodzina, toleruje moje zamiłowanie i już się przyzwyczaili do mojego hobby (i tu dziękuję mojej zonie, która wykazuje wiele wyrozumiałości w moich poczynaniach i rodzicom jako sponsorom).
W domu mam swój pokój specjalnie pod ten cel zaprojektowany. Myślę, że zmagazynowane modele odziedziczą moi synowie i tez poświęcą trochę czasu na taka pasje. Zaraziłem tez kilku uczniów, którzy idąc moimi śladami są wielką konkurencją dla mnie. Zawodowo pracuje w miejscowym gimnazjum a wcześniej w szkole podstawowej.
Świetnie zaprezentowały się przynosząc zaszczyty i tytuły modele: śmigłowca w barwach Bundesgrenschutz Puma – VMP 2000,  amerykański myśliwiec bombardujący F-111 – MP 2000, oraz mój debiut konstruktorski jak na razie jedyny: moduł startowy promu kosmicznego z historycznym wahadłowcem Columbia – MP 1997. Mam ochotę sprawdzić się w tym kierunku i zająć tematyką projektowania modeli budowli sakralnych, z uwagi na bogate wzornictwo i niepowtarzalność form architektonicznych. Bardzo podoba mi się neogotyk i już mam kilka upatrzonych kandydatur, teraz trzeba zapału, chęci i dotarcia do źródeł, dobrego komputera drukarki i dużo czasu.
Praca z młodzieżą daje inspiracje do działalności modelarskiej. Jeszcze w szkole podstawowej prowadziłem koło modelarskie, a po przejściu do gimnazjum działalność została wstrzymana (wiadomo, brak pieniędzy na zajęcia pozalekcyjne...rozwiązanie szkoły podstawowej i nie było nikogo, kto by mnie tam zastąpił. Myślę o wznowieniu tej działalności, ale wymaga to również pewnych środków z tym związanych.Modelarstwo z kartonu jest jedna z najtańszych form modelarstwa wystawowego. Model kartonowy jest przy tej samej skali od 10 – 20 razy tańszy niż model z tworzywa sztucznego.
Modele wydawane w Polsce są jednymi z najlepszych na świecie.  Przeglądając liczne strony internetowe zaobserwowałem, że pojawiają się w tej kopalni wiedzy również modele z papieru i grupy dyskusyjne fanów tej zabawy (www.konradus.com). Wystarczy jedynie ściągnąć projekt (modelu) włożyć papier do drukarki i wydrukować a potem poczuć smak kartonowego uzależnienia. A są tam naprawdę bardzo ciekawe modele.
To sport dla wybranych, dla ludzi posiadających cierpliwość, zmysł widzenia przestrzennego. Modelarstwo wyrabia zdolności manualne, ćwiczy wyobraźnię, poznaje się technologię budowy, fachową terminologię. Przebywając na międzynarodowych pokazach lotniczych typu Air Show całkiem inaczej patrzy się na samolot inaczej odbiera huk silnika odbiera się całym ciałem a zapach spalin staje się miłym aromatem i wspomina takiego budowałem i tego też ...
Uczestnictwo w zawodach daje możliwość spotkania z ludźmi zajmującymi się tą tematyką. Profitów z tego tytułu jak i z samego mistrzostwa nie ma żadnych, pozostaje jedynie własna satysfakcja, spotkanie ze znajomymi i wydawcami, poznanie nowości, zaopatrzenie się w kolejne modele do kolekcji. Pokrycie kosztów noclegu, startu (udziału pokazach... zwodach) i paliwa na dojazd, czasem nawet 500 km. Moja pasja sięgnęła dalej. Współpracując z sędziami na ogólnopolskich zawodach jako aplikant uzyskałem uprawnienia sędziowskie.
A współpraca z najlepszymi sędziami modelarstwa daje nie tylko satysfakcję, ale również doskonalenie warsztatu i techniki budowania modeli. Okres budowy domu przerwał moja działalność modelarską, ale już niebawem myślę wykreować nowy model i wystąpić w młodej kategorii - modeli postaci. Najnowszy model, który ma powstać właśnie jest w samolocie i leci do mnie dzięki uprzejmości i pomocy Polonii z USA i internetowych przyjaciół. Oni to pomogli mi go zdobyć i sprowadzić do Polski.  Mam nadzieję ze znów zabłyśnie na kolejnych zawodach modelarskich roku 2005.
Ktokolwiek będzie chętny skontaktować się ze mną podaje mój e-mail: nolan1@wp.pl
[powrót]
Puchary zdobyte na pokazach modelarskich
Były to budowle sakralne: Bazylika NMP w Posztornie koło Breclava w Czechach – MP 1998 i Nagroda specjalna Biura Okręgowego LOK w Krakowie i 1 miejsce na II Ogólnopolskim Konkursie Modeli Kartonowych o Puchar Prezesa LOK w Warszawie 1998, Bazylika Św. Vita Pragi – MP 2002r.