Polsko - Austriacki Sylwester z Franzem i jego żona Doris w ich knajpce "Valentino" w Stuttgart - Bottnang. Bawiliśmy się świetnie, do 5 rano, w doborowym, polsko-austriackim towarzystwie. Humorki dopisywały do końca i nie chciało sie iść do domu.
Kilka fotek może potwierdzić jak naprawdę było, a mówią, że Polacy nie potrafią się bawić.