Wakacyjne spotkanie z historią polsko-węgierską nad Balatonem.
Przebywając na wczasach nad Balatonem w miejscowości Balatonboglár miałam okazję doznać serdecznego przyjęcia ze strony właścicieli pensjonatu „Bokréta”. Powodem jest niezwykła przyjaźń polsko- węgierska, która do dzisiaj intensywnie kwitnie i jest pielęgnowana już od wybuchu II Wojny Światowej.
Jak już powszechnie wiadomo pierwszego września 1939 roku hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę a później sowieckie wojska stalinowskie. Ta tragedia była powodem uchodźstwa setek tysięcy polskich żołnierzy i ludności cywilnej.
Tekst i zdjęcia Małgorzata Végh
Należy pamiętać, ze władze węgierskie na czele z premierem hrabią Pálem Teleki, którego nazwano „ojcem uchodźców polskich” otworzyły granicę Węgier dla uciekającej z ojczyzny Polaków. Władze i rząd Pála Telekiego nie szczędził państwowych pieniędzy tworząc z wielkim pośpiechem ogromny aparat organizacyjny aby stworzyć warunki do życia polskim uchodźcom.
Mimo protestów hitlerowskich Niemiec, premier doprowadził do powstania około 240 obozów wojskowych i cywilnych dla obywateli polskich.
Jeden z takich „obozów” powstał w Balatonboglár, gdzie uchodźcy zostali umieszczeni w hotelach, domach wypoczynkowych, prywatnych willach oraz domach prywatnych u rodzin węgierskich. Dzięki przychylności władz i ludności oraz kościoła z księdzem Béla Varga, który miał wielka rolę w powstaniu polskiej szkoły i gimnazjum, setki dzieci i młodzieży doznało ciepła i opieki po trudnościach drogi prowadzącej w tamte okolice. Balatonboglar stał się ośrodkiem edukacji polskiej, gdzie powstało jedyne gimnazjum polskie na Węgrzech z wysoko wykształconą kadra pedagogiczna. Nauka trwała od 1939 roku do momentu wkroczenia wojsk niemieckich na Węgry w marcu 1944 roku.
Pamięć o tych wydarzeniach po dzisiejszy dzień nie ginie ponieważ co roku absolwenci szkół przyjeżdżają z Polski, aby odwiedzić miejsce, gdzie w trudnej sytuacji wojennej i politycznej pozwolono, aby każdy czuł się Polakiem. Byli absolwenci szkoły w latach 60 utworzyli Stowarzyszenie Boglarczyków.
W dniu 24 sierpnia 2010 roku do pensjonatu przybyła grupa z Polski. W jej gronie były przedstawiciele Stowarzyszenia Boglarczyków, ich rodziny oraz osoby szukających śladów swych najbliższych.
Obecna wizyta związana była nie tylko ze wspomnieniami lecz również z ostatnią wolą zmarłej byłej absolwentki ówczesnego gimnazjum pani Danuty Jakubiec, wieloletniej prezes Stowarzyszenia Boglarczyków, redaktorki „Dziennika Polskiego” z Krakowa. Zasłużona działaczka przyjaźni polsko-węgierskiej, za którą otrzymała Złoty Krzyż Zasługi Republiki Węgier. W ubiegłym roku po raz ostatni złożyła bardzo krótką wizytę w Balatonboglar, która skończyła się w szpitalu w Siófok, gdzie zostało jej przekazane wyróżnienie Honorowej Obywatelki miasta Balatonboglár. Zmarła po przewiezieniu do Krakowa. Jej ostatnią wolą była prośba, aby po śmierci część prochów spoczywało w Krakowie a część w Balatonboglár.
W Balatonboglár na gości z Polski czekał Vidowszky Imre, Rozsa Pál i prezes Boglarskiego Stowarzyszenia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej pan Gárdos Zoltán
Wśród miłych gości z Polski ze strony Stowarzyszenia Boglarczyków przybyła obecna pani prezes Felicja Wysocka oraz jej siostra Olga Morawska z synowa Elzbieta Łyko i wnukiem. Oby dwie panie i ich dwoje rodzeństwa prawdopodobnie były jednymi z ostatnich dzieci, które przybyły do Balatonboglar. Od stycznia 1944 roku rozpoczęły naukę w polskiej szkole, którą w marcu musiano zamknąć. Ze wspomnień pań, okazało się, że potajemnie starsi uczniowie uczyli młodszych od siebie. Pani Felicja wspomniała że jej starsza koleżanka Danusia Jakubiec uczyła ją francuskiego. Pani Olga wspomina ją jako starszą opiekuńczą siostrę.
Rodzinę Jakubiec reprezentowali stryjeczny brat dr hab. Zbigniew Jakubiec z wnuczkami Katarzyna i Agnieszka, które przybyły z mężami.
Pan Zbigniew nie jednokrotnie towarzyszył pani Danucie w co rocznych wizytach w Balatonboglar.
Przybyla również rodzina Gurgul. Pan Andrzej Franciszek Gurgul syn prof. Kazimierza Antoniego Gurgula, który uczył matematyki i fizyki 1940/42 roku najpierw w Szikszó a następnie w Balatonboglár, kierownik internatu męskiego i opiekun harcerzy. Od stycznia 1943 roku pracował w Budapeszcie w Obywatelskim Komitecie do spraw Opieki nad Polskimi Uchodźcami na Węgrzech i 19 marca 1944 został aresztowany. Wraz z innymi pracownikami Komitetu wywieziony do obozu w Mauthausen, gdzie zostali zamordowani.
Pan Andrzej z żoną, córka i zięciem przyjechali aby poszukać miejsca, gdzie przebywał ojciec pana Andrzeja.
Następnego dnia grupa odwiedziła cmentarz, gdzie spoczywają bliscy ich sercom Polacy oraz Węgierscy przyjaciele. Pan Mieczyław, kierowca, który każdego roku przywozi członków Stowarzyszenia Boglarczyków wraz z młodszymi uczestnikami odświeżyli krzyż stojący na grobie prof. Mariana Jasieńskiego.
27 sierpnia w piątek Boglarskie Stowarzyszenie Przyjaźni Polsko- Węgierskiej zorganizowało spotkanie, gdzie mieszkańcy, znajomi, przyjaciele z Balatonboglár przyjmowali byłe uczennice i ich rodziny oraz gości z Polski. Wszystkich obecnych przywitał prezes Stowarzyszenia pan Gárdos Zoltán. Odbyła się również promocja bogato ilustrowanej książki Grzegorza Łubczyka - byłego ambasadora RP w Budapeszcie dokumentującą losy Polaków, którzy w latach 1939-46 znaleźli schronienie na Węgrzech. Nie brakuje w niej zdjęć uczniów i profesorów ze szkoły w Zamárdi i gimnazjum z Balatonboglár. Odbyła się projekcja filmów z promocji książki w Warszawie oraz film Andrzeja Polaka, który udokumentował ostatni pobyt na Węgrzech pani Danuty Jakubiec wraz z panem Zbigniewem, panią Felicja i Olga. Na zakończenie pani prezes Felicja Wysocka wskrzesiła wspomnienia dziękując wszystkim Boglarczykom za „raj na ziemi” stworzony dla dzieci i młodzieży w latach II Wojny Światowej.
Przy lampce wina i poczęstunku trwały sympatyczne rozmowy podczas których, reporterka Radia Katolickiego przeprowadzała wywiad z panią Felicją Wysocką, Olgą Morawska i panem Rozsa Pálem oraz Gáspár László wspólnie wspominając spotkania oraz niezapomnianą Danutę Jakubiec.