Drzewa,które smak krwi polskiej znają
Drzewa,które smak krwi polskiej znają
Dziś Rodaków naszych kolejny raz juz zabierają
Spragnione bólu,łez cierpienia i goryczy
No a Polak na nadzieje już nie liczy...
W sercu rana wielka się zjawiła
W oku bólu wielka łza się zakręciła
Bo odeszli nagle i niespodziewanie
I zostaje,,daj Im wieczne spoczywanie,,
Boże powiedz dlaczego dziś ,dlaczego tam?
Dlaczego ziemia tak spragniona polskich ran?
Pojechali,by smierć rodaków honorować
A rodakom trzeba teraz ich pochować
Po śniadaniu wraz z małżonką ukochaną
Wsiadł w samolot było jeszcze wcześnie rano
Chciał w imieniu Polski tam przmówić
A nie zginąć w Smoleńskim lesie zycie zgubić
A rodziny tych co ogień już pochłonął
Płaczą w domu i nie wiedzą już co zrobią
Odszedł mąż no i ojciec ukochany
Tata ,który zostać musi pogrzebany
W tamtym lesie śmierć na dobre zamieszkała
Tyle Polskich serc Polskiej ziemi odebrała
Tyle marzeń tyle słów wypowiedzianych
Tyle ludzi nigdy już nie zapomnianych...
Drzewa,które smak krwi polskiej znają
Dziś Rodaków naszych kolejny raz juz zabierają
Spragnione bólu,łez cierpienia i goryczy
No a Polak na nadzieje już nie liczy...